Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 975 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Wizytówka


anulek75

GG 10630039 nowe miejsce w którym prezentuję moje prace http://dziergankitoniewszystko.blogspot.com/

O mnie

12 lat temu życie zawaliło mi się, żeby nie zwariować z braku zajęcia zaczęłam wyszywać tu postaram się zaprezentować moje prace aktualne i dawno ukończone

O moim bloogu

Dziergane latami ale czy tylko o tym tu piszę pewnie ten kto czyta między wierszami dowie się dlaczego to mnie tak wciągnęło, być może to ucieczka w inny świat który nie dla każdego jest dostępny. Jed...

więcej...

Dziergane latami ale czy tylko o tym tu piszę pewnie ten kto czyta między wierszami dowie się dlaczego to mnie tak wciągnęło, być może to ucieczka w inny świat który nie dla każdego jest dostępny. Jedno jest pewne w trudnych chwilach mojego życia często moje hobby pozwalało mi zapomnieć o tym co złe i ciężkie do przeskoczenia. Myślałam kiedyś o napisaniu książki ale nie mam do tego zdolności więc, pewnie ten blog chociaż minimalnie zapełni tę lukę ;)

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 45648

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Facet

Pytamy.pl

Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


Koniec dłubanki

poniedziałek, 31 maja 2010 11:16
Wreszcie dzieci doczekały się końca dłubaniny, troche czasu mi to zajęło ale warto było. Efekt końcowy bardzo mnie zadowala. Wymiary obrazka to 190 x 130 krzyżyków co na drobnej kanwie dało 20 x 27 cm. Obrazek mały ale dłubany w miejscu przez co efekt cieni idealny :)






Teraz tylko do oprawy i gotowe  :)



Dziś pogoda do bani, zimno i co chwilę pada, aż się nigdzie ni chce wychodzić a czeka mnie jeszcze wyjście z domu brrr...
I pomyśleć że w sobotę było tak ślicznie, tradycyjnie już niedziela byle jaka. Po obiedzie wymyśleliśmy sobie wyjazd nad jezioro, szkoda tylko że już po wyjściu z domu zaczęło padać. Posiedzieliśmy w deszczu nad jeziorem, poobserwowaliśmy gęsi dzikie i tyle nas tam widzieli ;)





Po powrocie tradycyjnie zasiedliśmy przed tv, bo co innego w taką pogodę robić kiedy hafcik skończony a pogoda pod psem. Dopiero wieczorem się wypogodziło i wybraliśmy się na spacer a tam efektowna mgła






i masa ślimaków ;)





I tym sposobem dotarłam ślimaczym tempem do końco mojego postu, rozpisałam się dziś hmmm..... nie będę dalej nudzić. Idę myśleć co teraz dziergać....

Życzę miłe dzionka zaglądającym tu i bardzo dziękuję za miłe słowa


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

Nowy tydzień

poniedziałek, 24 maja 2010 16:32
Co przyniesie? Któż to wie.... niestety rokowanie nie są zbyt optymistyczne, cały kraj walczy z wielką wodą, do tej pory te tragiczne wieści docierały do mnie jedynie z tv ale dziś przekraczałam Odrę i nie wyglądało to za ciekawie a fala ma dopiero do nas dotrzeć jutro albo w środę. Szczerze współczuję wszystkim poszkodowanym w powodzi i mam nadzieję że moich najbliższych to nie dotknie.








ale co przyniesie czas.... zobaczymy.
Fotki kiepskiej jakości bo robione w czasie jazdy.


Nie będę smucić bo jeszcze trochę a ta pogoda wpędzi nas w depresję ( u mnie znów pada)
Wczoraj piękna pogoda, wieczorem wybraliśmy się na krótką wycieczkę rowerową oto mała łączka która zrobiła na mnie spre wrażenie a co tam niech i Wasze oczęta pocieszy :)





a na działce pierwsze owoce rosną w oczach :))






Dziś wszystko i nic a Wy pewnie czekacie na koniec dzieciaczków, niestety nie mam czym się pochwalić, ostatnio dłubię w miejscu i marne postępy w pracach do tego na początku ubiegłego tygodnia skaleczyłam palec przy gotowaniu obiadu i musiałam nieco zwolnić tempo. Nie będę zapeszać ale mam nadzieję że jeśli tydzień pozwoli i nic się nie wydarzy już kolejna odsłona będzie jednocześnie ostatnią ;)


Kończę to moje pisanie dziękując za wszystkie odwiedzinki a szczególnie serdecznie za miłe komentarze i proszę o jeszcze ;)
Pa moi mili pa pa :)

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Poniedziałkowo :(

poniedziałek, 17 maja 2010 10:54
Wszystko co dobre tak szybko się kończy, oczywiście weekend jak zwykle zleciał nawet nie wiem kiedy. Z tego wszystkiego nawet jednego krzyżyka nie postawiłam ale za to jeszcze mam ciacho na dziś do kawki a krzyżyki postawię w najbliższym czasie ;) na chwilę obecną wygląda to tak, tadam!



Wiem, wiem jeszcze dużo pracy mnie czeka ale na upartego już jest co podziwiać :)) i nadal nie wiem co z nim zrobię, nigdzie mi to kolorystycznie nie pasuje ale od początku tak mnie urzekł ten wzór że musiałam go mieć i już :)

W ostatnim wpisie podałam przepis na chleb, może nie do końca zrozumiale opisałam jego przygotowanie. Otóż kawę parzymy i dodajemy tylko wywar, bez zawartości saszetki, ja zaparzam jedną mocną i to głównie dla koloru. Jeśli ktoś nie lubi kawy zbożowej może to pominąć. Jeszcze raz polecam :)

Kończę to moje pisanie i pędzę do krzyżyków, polecam jeszcze wszystkim dziergającym i zaglądającym na mojego bloga, blogi obcojęzyczne, które ostatnio dodałam do zakładek a na nich masa wzorków! Eh..... życia nie starczy żeby wyhaftować ;) ale zawsze oko można nacieszyć i trzeba mieć plany na przyszłość, więc miłego szperania po necie Wam życzę pa pa :))


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Sobotnio

sobota, 15 maja 2010 13:12
Wpadłam tu na chwilę żeby Wam narobić smaka ;) od rana biegam po kuchni i ciągle mam co robić. Chleb już upiekłam, ciasto zrobiłam, obiad już czeka na podanie a sałatka w planach częściowo wykonana. Co do sałatki to pełna improwizacja. Sprawdziłam na moich bliskich, że co by nie było w środku zawsze zjedzą jeśli dodam tajemny składnik, który już czeka :) to prażony słonecznik, uwielbiamy jego obecność w sałatkach :))
A tym czasem podam przepis na ciacho jakim chcę Was podrażnić ;)

Ciasto balowe
Biszkopt z 4 jaj

2,5 szkl. mleka
3-4 żółtka
0,5 szkl cukru
3/4 szkl. mąki
z podanych składników gotujemy budyń, gdy lekko przetygnie dodajemy do niego 0,5 kostki margaryny lub masła i ciepłą masę wylewamy na zimny biszkopt. Przykrywamy masę herbatnikami, które smarujemy karmelem (słodkie mleko w puszce gotowane 2,5-3 godz.). Karmel przykrywamy krakersami ( byle nie cebulowymi ;)) a na samą górę ubijamy 0,5L śmietany kremówki z odrobiną cukru pudru i śmietan-fixem. Posypujemy potarkowaną czekoladą i chłodzimy. Pycha! Palce lizać! :)) Smacznego dla odważnych ;)
Moje wygląda tak a smakuje.... mmmmm.... możecie się tylko domyślać ;)




Dla pracowitych podam jeszcze przepis na chleb jaki piekę od ponad 2 lat i innego nie chcę

1kg mąki ( ja daję 800g pszennej i 200g żytniej)
3łyżeczki soli
po 3 łyżeczki słonecznika, sezamu, dyni, lnu
0,5 szkl. płatków owsianych
1 szkl. otrąb pszennych
2-3szkl. ciepłej wody
10 dkg drożdży
1 łyżeczka cukru
kawa zbożowa
 
Dróżdże z cukrem mieszamy i zalewamy odrobiną ciepłej wody, odstawiamy do wyrośnięcia. Suche składniki wsypujemy do miski, dodajemy drożdże, kawę zapażoną i wszystko dokładnie wyrabiamy. Pozostawiamy pod przykryciem do wyrośnięcia w ciepłym miejscu. Następnie wykładamy do 2 foremek podłużnych i pozostawiamy na chwilę do podrośnięcia. Pieczemy w piekarniku przez 30min. w temp. 200 st. a natępnie 150 st. przez kolejne 30 min. Chleb pyszny jeśli lubicie pochrupać :) Polecam. Mało pracy a efekt gwarantowany :)

Ale dziś się kulinarnie zrobiło, no cóż sama nazwa bloga wskazuje że dzierganki to nie wszystko, więc dziś kuchennie :)
Życzę miłej soboty i niedzieli wszystkim odwiedzającym mojego bloga a sama pędzę improwizować przy sałatce ;)

Pa, pa  dziękuję za odwiedzinki i wszystkie komentarze :)

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

Kolejna odsłona

wtorek, 11 maja 2010 19:37
Dziś zaprezentuję ileż to przybyło od ostatniej odsłony ale nie tylko. Zacznę więc od hafciku :)




Ale jeszcze mam też pierwszą fotkę maleństwa, wykorzystałam moment kiedy mamuśka zostawiła malca a sama poszła w długą ;) oby tylko wróciła bo nie zamierzam zabawiać się w kocią mamę ;) oczka ma jeszcze błędne ale i tak śliczny z niego maluszek a może maleńka? Nie mam zielonego pojęcia. Nie ośmieliłam się jeszcze go wyciągnąć z tej kryjówki.



Słodki, nie? ;))

I tym miłym akcentem żegnam się z Wami życząc miłego wieczoru, pa pa :)

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Niespodziewajkowo

piątek, 07 maja 2010 11:00
Kolejny weekend przed nami, szkoda tylko że pogoda zapowiada się barowa albo kto woli wyszywankowa :)) pewnie znów nieco podgonię moje dzieciaczki,  nie pokażę jednak, żeby po niedzieli był lepszy efekt. Dziś wreszcie mogę zaprezentować co wysłałam Madzi w podzięce za jej prezenci dla mnie. Z racji że  Madziorek mieszka na obczyźnie i nie zawsze dociera do niej nasza krajowa prasa, wysłałam jej Hafty Polskie i przygotowałam własnoręcznie kartkę, wzór na nią to motyw obrusowy, hm... być może kiedyś taką serwetę sobie sprawię bo bardzo mi przypadł do gustu :)




Odebrałam dziś nowe okularki, tym razem do czytania a raczej do dziergania zamierzam ich głównie używać, zobaczymy czy się sprawdzą. Do tej pory miałam zawsze tylko do stałego noszenia a tu niespodzianka po badaniu wyszło że już powinnam mieć też do czytania osobne. Ech.... starość nie radość ha ha ha tylko dlaczego tak szybko przychodzi..... ;)


Miłego weekendu życzę mimo tej paskudnej prognozy pogody, pa pa buziaki 102 :))
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

Ogrodowo i haftowo...

czwartek, 06 maja 2010 11:49
Jestem winna jakikolwiek wpis, więc zaczynam od początku. Przedłużony weekend upłynął pod znakiem ogólnego nic nie robienia ale nie do końca, wreszcie miałam nieco czasu na swoje hobby :) i tym sposobem znów wróciłam do dzieciaczków, nieco ich przybyło ale fakt że przez gęstą kanwę dłubię w miejscu i mało objętościowo przybywa.




A kiedy nie dłubałam igiełką szalałam na działce z dziabką, jeszcze mam zakwasy ;) ale zaczyna ten nasz kawałek ziemi przypominać coraz bardziej działkę i już zbieramy pierwsze plony :) szczypior, rzodkiewka i mięta na herbatę nie wspomnę o tulipanach które tydzień stały w moim pokoju :) warto się pomęczyć na świeżym powietrzu :)





Na fotce już nie ma wspomnianych tulipanów, pozostały skromne resztki ale te niezapominajki ach.... a za moimi kwiatkami widać już warzywniak zieleniący się na całego i beczka z pokrzywową miksturą ;)
W domu nie mniej kolorowo od kwitnących kwiatów, kupiony rok temu storczyk zakwitł aż miło, ogromne kwiaty dochodzą do 11 cm szerokości :))





a tego dostałam w lipcu na imieniny, nie tak duże kwiaty ale kwitnie nie przerwanie od tamtego czasu :) fotka kiepska bo dziś robiona a tu szaro i ponuro od nocy pada błeee nie lubię takiej pogody!






Kończę kwiatkowo i do sklikania za jakiś czas, dziękuję za odwiedziny i miłe słowo, zapraszam ponownie :) Mam nadzieję że będę już mogła pokazać co wysłałam Madziorkowi,  poczta się ociąga aż zastanawiam się czy po drodze gdzieś nie zgubiło się to co przygotowałam :(

Ps. urocza kicia siedzi ze swoim kociakiem i ani myśli uciekać za to mój osobisty kot prawdopodobnie robi swojej rodzince miejsce bo ginie na całe dnie :(

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (16) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


niedziela, 22 października 2017

Licznik odwiedzin:  45 648