Bloog Wirtualna Polska
Są 1 260 774 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Wizytówka


anulek75

GG 10630039 nowe miejsce w którym prezentuję moje prace http://dziergankitoniewszystko.blogspot.com/

O mnie

12 lat temu życie zawaliło mi się, żeby nie zwariować z braku zajęcia zaczęłam wyszywać tu postaram się zaprezentować moje prace aktualne i dawno ukończone

O moim bloogu

Dziergane latami ale czy tylko o tym tu piszę pewnie ten kto czyta między wierszami dowie się dlaczego to mnie tak wciągnęło, być może to ucieczka w inny świat który nie dla każdego jest dostępny. Jed...

więcej...

Dziergane latami ale czy tylko o tym tu piszę pewnie ten kto czyta między wierszami dowie się dlaczego to mnie tak wciągnęło, być może to ucieczka w inny świat który nie dla każdego jest dostępny. Jedno jest pewne w trudnych chwilach mojego życia często moje hobby pozwalało mi zapomnieć o tym co złe i ciężkie do przeskoczenia. Myślałam kiedyś o napisaniu książki ale nie mam do tego zdolności więc, pewnie ten blog chociaż minimalnie zapełni tę lukę ;)

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 44876

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl

Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


Wspomnienie wakacji....

poniedziałek, 30 sierpnia 2010 11:17
Nic oprócz wspomnień w postaci pamiątek nie pozostało po wakacjach, za oknem pada nawet nie chce się wyjść na zewnątrz a ja mam swoje pamiątki z gór
Śliczną szkatułkę na moje "kosztowności"

  
i coś do niej :)




Nie była bym sobą gdybym zapomniała o wyszywaniu, więc kupiłam sobie typowe dla tego regionu pudełeczko na nici ;) oczywiście na moje zasoby musiało być największe jakie spotkałam :)



niestety jeszcze się do niego nie wprowadziłam, ciągle brak czasu ;) ale niech się tylko skończy działka....

żeby nie było że tak ciągle o tych górach marudzę to jeszcze o mojej ostatniej pracy, którą notabene zaczęłam w górach, pierwotny plan był inny ale w trakcie zrodził się inny pomysł i już jestem blisko końca :) ale o tym jak skończę i zrobię dobrą fotkę bo dziś coś mi nie idzie :( a tak chciałam Wam pokazać co dziergam.


Na dziś dość tego smęcenia, pędzę robić obiad a później działka i być może wieczorkiem hafcik :) no chyba że zaprawy dadzą mi znów w kość...

Dziękuję za wszystkie miłe komentarze i Wasze odwiedziny, nieśmiało spoglądam na licznik odwiedzin i oczom nie wierzę ale jeszcze trochę i stuknie 5000 :)) dziękuję Wam za to i zapraszam w przyszłości.



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Ciąg dalszy...

poniedziałek, 23 sierpnia 2010 10:50
Obiecałam i znów spieszę aby dokończyć moje zwierzeni wakacyjne. Jeszcze kilka dni i rok szkolny się zacznie a ja jeszcze nie skończyłam o wyjeździe ech... szybko wracam na szlak, mamy sobotę i...  pobudka i już o 9 rano wjechaliśmy na Gubałówkę. Zawiodłam się tym miejscem, brudno i każdy metr nastawiony na pełen zysk, to nie dla mnie wolę spokój i naturę. Mieliśmy to szczęście, że jeszcze większość turystów spało a także stoiska jeszcze nie zdążyły się rozstawić. Skończyło się na tym że przespacerowaliśmy się do wyciągu krzesełkowego i nim zjechaliśmy zniesmaczeni, dobrze że choć z niego było widać naturę i piękne góry :)



Korzystając z pięknej pogody postanowiliśmy uciec w naturę, padło na Dolinę Kościeliską. To miejsce wymazało niesmak i pocieszyło oczy pięknym widokami.




Wskrobaliśmy się na górę żeby przez nią przejść Jaskinią Mroźną
Warto było się męczyć bo widoki przy zejściu z góry były cudne :)



Kolejnym dniem była niedziela i totalny odpoczynek. Do obiadu lenistwo i jeszcze raz lenistwo. Ja nieco wyszywałam a Marunia czytał gazety i tak w końcu znudziło nam się to marnowanie czasu, więc ruszyliśmy w poszukiwaniu pamiątek z gór ale o tym następnym razem :))

Pozdrawiam wszystkich zaglądających tu i bardzo dziękuję za miłe komentarze :))

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Po wakacjach :(

piątek, 20 sierpnia 2010 10:37
Dawno mnie tu nie było aż nie wiem od czego zacząć, może w takim razie dziś będzie o wakacjach :)

Tak jak już meldowałam z Zakopca dotarliśmy na miejsce szczęśliwie i od tej chwili ślad o mnie zaginął ;) a wszystko dlatego że spełniałam marzenia :))
Zacznę od pierwszego dnia, czwartek: zaliczyliśmy Morskie oko. Oczywiście na własnych nogach w obie strony bez pomocy koników. Żal mi tych biednych stworzeń jak ciężko mają pod górę a ludzie odstawiają takie cyrki żal, scyzoryk w kieszeni się otwiera. Kilkakrotnie mijały nas koniki a na tylnych schodkach przyczepieni gapowicze! Najgorzej wkurzało mnie kiedy jechał szczęśliwy tatuś z kilkunastoletnim dzieckiem a jak, trzeba dzieciaka od małego uczyć cwaniactwa! Niestety są ludzie i ludziska a ja tu nie o tym miałam pisać.





Wreszcie dotarliśmy a tam tłumy jak na festynie



Kolejnego dnia postanowiliśmy wjechać na Kasprowy ale kto był to wie jak to wygląda i niestety kolejka zapowiadała się na jakieś 3-4 godz. a nam żal było marnować tak pięknej pogody. Na końcu kolejki szukał chętnych do spływy Dunajcem jeden z "busiarzy" no i już nas miał ;)

Krótka przerwa w Niedzicy przy zamku



I sam spływ:





Cisza spokój, coś pięknego aż żal że tak szybko się skończyło....

ale nie ma czego żałować bo wróciliśmy do naszego domku a tam równie pięknie i spokojnie a widoki cudne :)



Myślę ze na dziś skończę moje wakacyjne wojaże cdn. już niedługo :)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

No to HEJ!!! :)

środa, 04 sierpnia 2010 21:46
Oczywiście moje HEJ! leci do Was z Zakopanego :))  Ciężki dzień za nami ale mimo to melduję się cała szczęśliwa. Zacznę od początku, otóż wstaliśmy o 2 w nocy i po godzinie byliśmy już w drodze, na miejsce dojechaliśmy dopiero około 14:30. Ostatnie dwie godziny bujaliśmy się w korku, masakra współczuję wszystkim mieszkającym przy tej trasie.
Pewnie nie zmęczyła by mnie tak ta podróż gdyby nie wczorajszy dzień. Od rana szykowałam smakołyki na podróż a po obiedzie moje kochanie przyniosło plony z działeczki, niestety tym razem ogórki, cukinia i patisonki chyba chciały się ze mną wszystkie pożegnać i postanowiły dorosnąć. Moje pożegnanie z nimi skończyło się na 43 słoikach. Z jednej strony cieszę się że tyle tego ale dlaczego przed samym wyjazdem aż tyle???
Ale dosyć o pracy od dziś mam wakacje :) spacer po Krupówkach zaliczony, gdy wróciliśmy do pokoju Marunia padł i do tej pory śpi jak zabity a ja na szczęście wzięłam ze sobą nową wyszywankę i nieco podziergałam :) nie moja wina że ja w ten sposób wypoczywam a jutro w góry :)

Przesyłam Wam pozdrowienia z Zakopca i kładę się spać, jutro czeka mnie wyczerpujący dzień, trzeba wypocząć żeby dogonić kozicę ;)

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


czwartek, 27 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  44 876