Bloog Wirtualna Polska
Są 1 260 774 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Wizytówka


anulek75

GG 10630039 nowe miejsce w którym prezentuję moje prace http://dziergankitoniewszystko.blogspot.com/

O mnie

12 lat temu życie zawaliło mi się, żeby nie zwariować z braku zajęcia zaczęłam wyszywać tu postaram się zaprezentować moje prace aktualne i dawno ukończone

O moim bloogu

Dziergane latami ale czy tylko o tym tu piszę pewnie ten kto czyta między wierszami dowie się dlaczego to mnie tak wciągnęło, być może to ucieczka w inny świat który nie dla każdego jest dostępny. Jed...

więcej...

Dziergane latami ale czy tylko o tym tu piszę pewnie ten kto czyta między wierszami dowie się dlaczego to mnie tak wciągnęło, być może to ucieczka w inny świat który nie dla każdego jest dostępny. Jedno jest pewne w trudnych chwilach mojego życia często moje hobby pozwalało mi zapomnieć o tym co złe i ciężkie do przeskoczenia. Myślałam kiedyś o napisaniu książki ale nie mam do tego zdolności więc, pewnie ten blog chociaż minimalnie zapełni tę lukę ;)

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 44885

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl

Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


555/4800/150 :)

środa, 29 września 2010 23:43
Już spieszę aby wyjaśnić tajemniczy tytuł
Od początku:
555 - dni męczę Was swoją osobą blogując i pomyśleć że tyle to już trwa :)
4800 - tyle do tej chwili odwiedziło mnie osóbek od początku trwania tego bloga, dziękuję Wam za to :)
150 - właśnie tyle komentarzy zostawiliście pod moimi wpisami, dziękuję :)

Dosyć tych statystyk, pora pokazać nad czym teraz pracuję



będzie kolejna miareczka w tym roku druga, bardzo przyjemnie mi się ją wyszywa. Lubię żywe kolorki i motywy bajkowe, każdy z nas w głębi serca jest wiecznym dzieckiem i ja też podświadomie uciekam w świat bajek a miareczka to uzewnętrznienie tej ucieczki ;) ależ mnie poniosło. Prawda jest inna, najwyższy czas zobaczyć bliźniaczki mojej koleżanki i spieszę się z miareczką żeby przed zimą pojechać do nich :)

Kiedy nie wyszywam mam masę pomysłów, ostatnio wymyśliłam sobie jak zamknąć jesień w słoiki :) i tym sposobem powstał dżem brzoskwiniowo-malinowy
początek wyglądał pięknie:



niestety wszystko się rozpadło i pozostał jedynie smak ale jaki mmmm..... :)
o innych pomysłach już niedługo :)

Zostawiam Wam jeszcze widoczek pola niedaleko mojego domu i jestem za tym aby takich pól było więcej to miód na moje serce :)



fotka może nie najlepsza bo robiona z jadącego auta ale wiadomo o co chodzi ;)

Dobrej nocki życzę i uciekam w otchłań senną :)

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Bieżnik

wtorek, 21 września 2010 17:32
Witam wszystkich stałych i okazjonalnie zaglądających na mojego bloga, dziękuję Wam za to że tu bywacie oraz za każdy miły komentarz. Tymi wpisami dajecie mi bardzo wiele radości i potwierdzenie że jednak komuś podoba się to co robię :) a mój los nie jest Wam obojętny :)

A teraz przejdę do meritum sprawy, otóż jest wreszcie co zaprezentować :) skończyłam bieżnik! Hura!
Oceńcie sami



nieco skrzywiłam go prasowaniem ale przy następnym się poprawię ;)
i jeszcze małe zbliżonko jednego z kwiatków



myślę że mogę być z siebie dumna :)
aż boję się pić kawę na stole ;) tak mi się podoba to moje dzieło :)


Kończę mój wpis, przesyłam pozdrowienia i obiecuję że niedługo pokażę nad czym obecnie pracuję :)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (16) | dodaj komentarz

Trzynastego....

poniedziałek, 13 września 2010 15:41
... nawet w grudniu jest wiosna, trzynastego..... :)
Trzynastego przyszedł wynik. Rewelacja to, to nie jest ale mnie i tak cieszy fakt, że przez rok nie powiększyła się zmiana a nawet nieco zmniejszyła. Pomyśleć że już rok temu  chcieli mnie ciąć a ja się nie dałam. Gdyby to była ziarnica to do tej pory by urosło i nie byłoby zmiłuj się. Niech to paskudztwo  pozostanie na zawsze uśpione. W czwartek jeszcze pojadę do lekarza sprawdzić wyniki krwi. Na mój chłopski rozum mam na jakiś czas znów spokój i wolną głowę od ZZ :))

Dziękuję wszystkim trzymającym kciuki i odmawiającym "zdrowaśki" , posyłam Wam wszystkim serdeczne pozdrowionka i uściski a teraz z wolną głową mogę wreszcie wrócić do mojego hobby :)

Aniu, trzymaj się dzielnie Tobie też się uda i będziesz mogła cieszyć się zdrowiem, trzymam za ciebie kciuki.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

Czekanie....

czwartek, 09 września 2010 16:42
Najgorsze jest czekanie. W piątek byłam we Wrocławiu na badaniu a teraz czekam aż przyślą pocztą jego wynik. Co dzień około południa odchodzę od zmysłów i wypatruję listonosza. Mam nadzieję ze wreszcie jutro przyjdzie wyczekiwana koperta. Oby, bo wyląduję w wariatkowie i nawet nie zdążę zabrać ze sobą haftowanek ;)

Będąc we Wrocławiu postanowiliśmy połączyć pożyteczne z przyjemnym i udaliśmy się na Panoramę Racławicką. Byłam zachwycona, kto jeszcze nie był, szczerze polecam. Warto poświęcić czas i zobaczyć to dzieło, efekt powalający :)











Moje zdjęcia chociaż dobrym aparatem robione nie oddają tego piękna, tak więc musicie sami się wybrać.

Kolejne dni to grzyby, grzyby i jeszcze raz grzyby a w nocy gdy się kładę spać nadal widzę oczywiście grzyby :) w mojej okolicy obrodziły tego roku aż przyjemnie przemierzać las na kucaka bo nie da się wstać tyle grzybków :)








I tym przyjemnym widokiem kończę mój dzisiejszy wpis, na dzierganki nie mam głowy musicie uzbroić się w cierpliwość. Przesyłam pozdrowienia dla wszystkich kichających i tych zdrowych, żeby nie złapali czegoś bo jesień już zbiera pierwsze ofiary. Pa, pa :)

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Robótkowo

środa, 01 września 2010 15:04
Skapitulowałam, mój nowy aparat mnie przerósł, nie potrafię zmniejszyć zdjęcia aby się tu zmieściło, więc przeprosiłam moją komóreczkę i zrobiłam fotkę hafciku o którym wspominałam :)



Zabrałam to coś ze sobą w góry, w planach były dwa kwiatki z przeznaczeniem na obrazki, niestety w trakcie okazało się że na kanwie w kolorze kremowym słabo się odznaczają moje dziergania. Po powrocie do domu nadal dłubałam wytrwale swojego iryska aż w końcu wymyśliłam sobie bieżnik a że planując obrazki ucięłam na dwa nie przecinając kanwy, było to możliwe. Zamiast planowanego słonecznika wyszyłam drugiego iryska. Teraz tylko kupić koronkę i ją doszyć :) aaaa i jeszcze uprać i uprasować ;)


Zaprawowo też ciągle w akcji. Zapraszam do mojej spiżarni, półki już się uginają a działka nadal rodzi ;)




Dawno nie była tak załadowana.
Pomysłów już mi brak na przerabianie tego dobra ale wczoraj znalazłam przepis na pyszne kotleciki z wykorzystaniem cukini, polecam rewelacja!

Dziś przeprosiłam się z moją maszyną i po długim nie szyciu zabrałam się za szycie pościeli, teraz tylko przerwę obiadową wykorzystuję aby napisać co nieco. Mam też nie do końca wesołe nowiny. Czekają mnie nerwowe dni. Przyszedł czas na sprawdzenie stanu mojego zdrowia. Dlatego też w piątek jadę do Wrocławia na PET. Boję się strasznie i z tego miejsca bardzo proszę o trzymanie kciuków a i "zdrowaśka" w mojej intencji nie zaszkodzi. Do końca życia nie pozbędę się tego strasznego strachu.

Ech.... smutno się zrobiło, przepraszam. Mam nadzieję że już wkrótce będę mogła znów tu wpisać kilka słów i będą one bardziej optymistyczne.

Na tym kończę to moje pisanie i pędzę do mojej pościeli.
Dziękuję za liczne odwiedzinki i wszystkie miłe słowa :)
pa pa buziaki 102 :)

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


czwartek, 27 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  44 885